Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2019

Tetrowa znajomość.

Należę do grona tych osób, które z sentymentem wracają do miejsc, wspomnień, zdarzeń, rzadziej do ludzi. Wychowywałam się na Warszawskiej Sadybie. To właśnie tam wszystko się zaczęło, za nim mój tata otrzymał przydział z zakładu pracy na mieszkanie w podwarszawskim Pruszkowie. Urodziłam się z końcem lat " kartkowo-komunistycznych" , a jako mały obywatel koniecznie i słusznie otrzymałam mały talonik na mleko, który ku pamięci leży w naszej szufladzie. W świecie, gdzie wszystko co było, to było nic. W czasach gdy nic zupełnie nie zależało od młodego człowieka. W kraju gdzie ustrój polityczny i wstająca z kolan gospodarka nie ułatwiała zupełnie życia świeżo upieczonym małżeństwom, moi wspaniali rodzice ofiarowali mi cudowne dzieciństwo. Jakkolwiek kotłująca się i nieudolnie powstająca demokracja wojowała by wtedy z czerwoną gwiazdą, na przekór wszystkiemu, sadybowskie aleje kwitnących drzew tworzyły małej dziewczynce cudowny świat. Świat pełen ciepłych wspomnień. Granatowy w...