Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2019

Tetrowa znajomość.

Należę do grona tych osób, które z sentymentem wracają do miejsc, wspomnień, zdarzeń, rzadziej do ludzi. Wychowywałam się na Warszawskiej Sadybie. To właśnie tam wszystko się zaczęło, za nim mój tata otrzymał przydział z zakładu pracy na mieszkanie w podwarszawskim Pruszkowie. Urodziłam się z końcem lat " kartkowo-komunistycznych" , a jako mały obywatel koniecznie i słusznie otrzymałam mały talonik na mleko, który ku pamięci leży w naszej szufladzie. W świecie, gdzie wszystko co było, to było nic. W czasach gdy nic zupełnie nie zależało od młodego człowieka. W kraju gdzie ustrój polityczny i wstająca z kolan gospodarka nie ułatwiała zupełnie życia świeżo upieczonym małżeństwom, moi wspaniali rodzice ofiarowali mi cudowne dzieciństwo. Jakkolwiek kotłująca się i nieudolnie powstająca demokracja wojowała by wtedy z czerwoną gwiazdą, na przekór wszystkiemu, sadybowskie aleje kwitnących drzew tworzyły małej dziewczynce cudowny świat. Świat pełen ciepłych wspomnień. Granatowy w...

Nie utarło się.

Jestem zdania, że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko ma swoje sensowne wytłumaczenie, jest czarne lub białe, nigdy szare. Może być nieoczywiste, ale nigdy szare. Nieoczywiste - to taki psikus dla społeczeństwa, mrugnięcie okiem do losu i tupnięcie nogą w stronę wszystkich utartych kanonów. Nieoczywistość w swojej całej żartobliwości powinna potrafić się obronić, wytłumaczyć ze swojego porąbania, jakoś. Nieoczywistość wyciąga wszystko co uporządkowane w bzdurnym kanonie z szuflad, rwie przypisane bezmyślnie okładki. Wyjątek od reguły niech też ma. Jeśli trzymanie jakiejś bzdury w szufladzie przynosi większą frajdę niż ostentacyjne wybebeszenie jej, niechże tak już zostanie. Ja się z tego wszystkiego wytłumaczę. Pierwsza trywialność ludzkiej wyobraźni jaka mi się nasuwa to obraz żurnalowej pary. Czy piękna, seksowna, wysoka blondynka powinna związać się z postawnym, umięśnionym mężczyzną ? Czy piękny biust przyciąga muskuły, a tatuaż na przedramieniu blond włosy ...

Esencja.

Marzenia to taka śmieszna materia, która kształtuje się stosownie to naszej sytuacji życiowej, wieku i potrzeb. W przedszkolu chcemy być po prostu wielką kulką w różowe kropki. Wyjaśnień ? Mama wypożyczyła mi super exclusive strój na bal przebierańców. Oczywiście wszystkie księżniczki i superbohaterowie już dawno byli obsadzeni. Jednak magia waty w mojej sukience i różowy żakiet zrobiły robotę. Chciałam być kulką. Tuż po kulce chciałam być Celine Dion . W zasadzie do dziś jest moją bezapelacyjną miłością sceniczną przy 55 kieliszku wina, jednak wtedy przygotowywałam się do tego bardziej profesjonalnie niż dziś. Studyjne słuchawki Sony od dziadka przywiezione ze Stanów , boombox z komunii i profesjonalny podkład z kasety do " Tell him ". Wszytko w Dolby Surround. W pokoju pełnym biało-niebieskich mebli byłam gwiazdą. Sprytnie ominęłam marzenia bycia nauczycielką, strażakiem, śmieciarzem i księgową. W gimnazjum marzyłam se dojrzale. Marzyłam o domu, który nafaszerowałam z zew...